
Glazura w łazience również wymaga częstego mycia – osad z mydła, kamień wodny i wilgoć sprzyjająca pleśni to tylko część zabrudzeń, z którymi ma styczność każdego dnia. Pokusa, by zedrzeć to wszystko mocnym środkiem i twardą gąbką, kończy się zwykle matowymi śladami na płytkach i zniszczonymi fugami. Dobrze dobrane preparaty do glazury usuwają brud, nie naruszając przy tym powierzchni ani spoin.
Glazura glazurze nierówna
Płytki ceramiczne pokryte szkliwem są dość odporne na zarysowania, ale ich powierzchnia traci połysk pod wpływem ściernych proszków. Raz zmatowione szkliwo nie odzyskuje już dawnego blasku. Glazura matowa i strukturalna chłonie brud w zagłębieniach, przez co wymaga dokładniejszego, ale wciąż delikatnego czyszczenia.
Osobnym tematem są fugi. To najsłabszy punkt każdej okładziny. Cement, z którego powstają, jest porowaty i podatny na kwasy oraz wybielacze, które z czasem go wykruszają i odbarwiają. Zniszczona fuga przepuszcza wodę pod płytki, co prowadzi do poważniejszych problemów z wilgocią w ścianie.
Preparaty do glazury dobiera się więc w zależności od rodzaju zabrudzeń i samego podłoża. Najczęstsze zabrudzenia w łazience i odpowiednie do nich środki to:
- osad z mydła i tłuszcz, które usuwają preparaty o neutralnym lub lekko zasadowym odczynie,
- kamień wodny, ustępujący pod działaniem łagodnych środków kwasowych nakładanych punktowo,
- pleśń i grzyb, na które działają preparaty ze związkami przeciwgrzybicznymi,
- codzienny nalot, z którym radzi sobie zwykła woda z dodatkiem delikatnego płynu.
- przy środkach kwasowych warto szybko przepłukać powierzchnię, zwłaszcza na fugach cementowych – im dłużej kwas pozostaje na spoinie, tym mocniej ją narusza.
- na pleśń lepiej sięgać po gotowe preparaty niż po czysty wybielacz, który odbarwia fugi i pozostawia jasne smugi.
Czym czyścić, żeby nie zarysować?
Narzędzie ma równie duże znaczenie jak sam preparat do glazury. Miękka gąbka, ściereczka z mikrofibry i szczoteczka o miękkim włosiu do fug to zestaw, który nie uszkadza powierzchni. Druciaki, ostre skrobaki i proszki ścierne odpadają, bo zostawiają mikrorysy zbierające później jeszcze więcej brudu.
Po umyciu warto przetrzeć płytki do sucha. Ogranicza to powstawanie smug i nowego osadu z kamienia, który tworzy się wszędzie tam, gdzie woda wysycha sama. Pomocna bywa też ściągaczka do wody, bo usunięcie kropli zaraz po prysznicu znacząco spowalnia odkładanie się kamienia.
Profilaktyka zamiast szorowania
Dobra wentylacja odprowadza wilgoć i utrudnia rozwój pleśni, która lubi ciepłe, zaparowane pomieszczenia bez dostępu powietrza. Bieżące przecieranie płytek wilgotną ściereczką zajmuje chwilę, a pozwala uniknąć generalnych porządków przy użyciu mocnych środków.
Fugi można dodatkowo zabezpieczyć preparatem impregnującym, który zmniejsza ich nasiąkliwość. Taka warstwa ogranicza wnikanie brudu i wilgoci, dzięki czemu spoiny dłużej zachowują kolor. Regularne, łagodne czyszczenie sprawia, że nie trzeba sięgać po agresywne środki, a glazura i fugi wyglądają dobrze przez długie lata.

